Kalendarium - refleksja z przestrzeni wiary, nadziei i miłości


16/17 lipca 2010 - Astana u nas, my w Astanie

Kiedy grupa z Astany była u nas, my jechaliśmy do Astany na nocną adorację. Myślałem, że pojedziemy we dwójkę z Ruslanem. Zdziwiłem się, kiedy zobaczyłem trzy kolejne osoby. To jakiś znak, że adoracja staje się stałym rytmem tych młodych. Nie wiem, czy może być większy powód do radości. Wielu z nich wiąże swoje nadzieje z adoracją. Czytają mi potem słowa życia, które wybrali. Proszą o pomoc w zrozumieniu. Przed każdą adoracją mamy czas dla integracji. Dzisiaj zwiedziliśmy wystawę pt. "Poznajmy się wzajemnie".

 
15 lipca 2010 - grupa z Astany

Grupy z Astany nie mają szczęścia do pogody. Dziękowałem jednak Bogu, że to ochłodzenie trafiło w tym roku na młodzież. Poprzedniego sezonu było na odwrót. Dzieci nie miały w sobie tak dużo cierpliwości i wymyślały, jak tylko mogły. Nawet z drzwi mojego pokoju zrobiły bramkę dla footbolu. W okresie letnim to można czasami zwariować. Momentami zastanawiam się, jak ja to wszystko wytrzymuję. Tyle różnych spraw na głowie, a tu jeszcze trzeba szukać spokojnych miejsc. Dobrze, że jest pomoc z Góry!

 
14 lipca 2010 - żyć chwilą obecną

Za wiele nie wyszło mi z planu na dzisiaj. Wyjeżdzałem do Kokszetau, kiedy nagle wylazły jakieś sprawy na budowie. Wszystko się przedłużyło w czasie i poszło inną drogą. Uczę się żyć chwilą obecną!

 
13 lipca 2010 - "kobieta bez urazy"

Poruszyła mnie historia św. Rity. Wziąłem do ręki książkę Jo Lemoine. Jestem zachwycony wyborami, słowami i czynami tej świętej. Po lekturze zapamiętałem ją jako "kobietę bez urazy". W ciągu swojego życia miała wiele powodów, żeby czuć urazę do innych. A mimo to pozostała zupełnie wolna w tym zakresie, chociaż cierpiała na swój sposób. Od dłuższego już czasu mam stałe nabożeństwo do Boga przez jej wstawiennictwo. Widzę też, że szybko przechodzą mi wszelkie urazy. I zastanawiałem się, skąd to mam?!

 
12 lipca 2010 - sankcja

Od dłuższego czasu nurtuje mnie problem wody na budowie. Poprzednia firma bez naszej wiedzy i bez zgody odpowiednich służb wymontowała licznik na wodę. Trudno zliczyć, jak wiele było obietnic i pozytywnych zapewnień w tej sprawie. Tak się złożyło, że ich firma nie zakwalifikowała się do drugiego etapu i tym samych skończyło się na pięknych obietnicach.

Więcej…
 
11 lipca 2010 - "wash & go" chrześcijaństwa

Współczesny świat lansuje "dwa w jednym". Przykładem na to są różnego rodzaju produkty: od szamponów po asortyment kulinarny. W moim odczuciu "światu" umyka jednak najważniejszy podmiot, jakim jest człowiek.

Więcej…
 
10 lipca 2010 - Marta i Maria

Zachęciłem zgromadzonych na Eucharystii w Barowoje do odpoczynku. Prawie każdy z nich posiada tzw. dacię, która z reguły używana jest do pracy rolnej. Każda okazja do pobytu tam związana jest z uprawą. Człowiek potrzebuje odpoczynku, żeby "zacząć od nowa" - poukładać się wewnętrznie. Nadmiar aktywizmu sprawia, że człowiek przestaje być... człowiekiem, chrześcijaninem! Już powoli zaczynam myśleć o sobie.

 
9 lipca 2010 - prawda o miłości

„Nie ważne ile czynimy, lecz ile mi-łości wkładamy w czynienie tego. Nie ważne ile dajemy, lecz jak wiele miłości wkładamy w dawanie.” (Matka Teresa)

„Ani różnica poglądów, ani różnica wieku, nic w ogóle nie może być powodem zerwania wielkiej miłości. Nic, prócz jej braku.” (Maria Dąbrowska)

 
8 lipca 2010 - tolerancja na meisterstück!

Tischner mówił, że nie spotkał człowieka, który straciłby wiarę po przeczytaniu Marksa czy Lenina, za to spotkał wielu, którzy stracili wiarę po spotkaniu ze swoim proboszczem (myśl do mojego rachunku sumienia).

Więcej…
 
7 lipca 2010 - złamany grypą

Grypa jest czymś uciążliwym. Ciężko mi było znosić ją cierpliwie z powodu żaru, który lał się z nieba. Nie zdobyłem się na leżakowanie, ale nie wyszedłem dzisiaj z domu. To sukces dla mnie. Był za to czas na refleksję: "Zasada sprawiedliwości rządzi społecznym współżyciem ludzi, natomiast zasada miłosierdzia rządzi bezpośrednimi relacjami osobowymi" (J. Tischner). Dla realizacji tej drugiej zasady trzeba być aniołem z jednym skrzydłem: "możemy latać wtedy i tylko wtedy, gdy obejmujemy drugiego człowieka.”

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 2